Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Nauczyciele pracują w czasie przerwy świątecznej


28 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Mąż nauczycielki~

~Mąż nauczycielki~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2011 - 11:31

w jednej ze szkół w powiecie bialskim nauczyciele w czasie przerwy świątecznej chodzą do pracy,a dyrektor wymyśla na siłę zadania ,które muszą w tym czasie wykonać.Oprócz tego dyrektor zmusza do pracy w czasie niedziel(zebrania z rodzicami,prezentacja szkoły),w soboty organizuje bale(andrzejkowy,karnawałowy)nawet 11listopada(Święto Niepodległości)każe przyjść do pracy bo jest apel.Tych nauczycieli ,którzy chcą sobotę i niedzielę poświęcić rodzinie uważa się za nienormalnych, uważa za swoich wrogów i na pewna się zemści.
(nie dostaną motywacyjnego,nagrody)Monitoring w szkole służy kontroli nauczycieli.Przecież nauczyciel to też człowiek,który ma rodzinę.W tej szkole nauczyciel dla rodziny nie ma czasu,bo nawet rady pedagogiczne trwają po 5 godzin,Czy gdzieś jest jeszcze taka szkoła,w której tak traktuje się pracownika i jego rodzinę???

#2 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2011 - 12:09

no i bardzo dobrze niech chodzą do pracy i pracują bo gdzie kto widział żeby pracować 18,5 godz tygodniowo a nie ja inni 40 godz. mam nadzieje ze ten relikt zniknie i ktoś tym nauczycielom skończy to eldorado a jak im nie pasuje to niech się zwolnią.

#3 ~megi~

~megi~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2011 - 12:47

czy chciałbyś aby twoje dzieci uczył zestresowany nauczyciel?

#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2011 - 13:28

a co w tym dziwnego, że chodzą do pracy? mają urlop w wymiarze 56 dni rocznie (niecałe wakacje) więc z czym masz problem?

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2011 - 14:07

czy chciałbyś aby twoje dzieci uczył zestresowany nauczyciel?

zestresowany? biedny nauczyciel, naprawdę ma taki stresujący zawód, cała reszta w ilości kilkudziesięciu milionów Polaków nigdy w życiu ze stresem w pracy się nie zetknęła - normalnie idą do pracy poodpoczywac, żenada, żenada, żenada

#6 ~n-l~

~n-l~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2011 - 14:19

W tym temacie powinni zabierać głos nauczyciele, a nie Ci co nie mają bladego pojęcia o zawodzie nauczyciela.

#7 ~sos~

~sos~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2011 - 14:48

Jeżeli nie jesteś nauczycielem to się nie wypowiadaj. Godziny pracy, które wymieniłeś to mały pikuś.Praca z dziećmi, cz z młodzieżą to przyjemność.Nauczyciel oprócz pracy dydaktycznej określonej w pensum wykonuje zadania przynajmniej ze 100 rozporządzeń i to jest bolączka wszystkich nauczycieli. Prawdą jest, że urlop dłuższy: 45 dni w placówkach feryjnych, a 35 w placówkach niefertjnych - czy to tak dużo więcej?
Nauczyciel nie może brać urlopu kiedy chce jak w innych firmach, więc nie zazdrość.Dyrektorzy nakładają obowiązki, minister wydaje wsteczne rozporządzenia, ciągłe zmiany i brak stabilizacji - to wszystko prowadzi do stresów zarówno nauczycieli i rodziców dzieci.Ja jako nauczycielka po ukończeniu studiów - dwa kierunki, zarządzania i innych form doskonalenia zawodowego po 30 latach pracy na rękę dostaję 2200zł - kto po studiach chce tyle zarabiać nie mieć czasu dla rodziny. Papierkową robotę wykonywać w domu, na prywatnym komputerze, prądzie, papierze, tuszu bo szkoły i przedszkola nie mają pieniędzy. Dodatki funkcjonują tylko w KN, rzeczywistość jest całkiem inna.Nie bez przyczyny funkcjonuje przekleństwo "Bodaj byś czyje dzieci uczył". Ciągłe kontrole, monitoringi, obserwacje, hospitacje - dzieci, młodzież, dyrektor, rodzic, Kuratorium, organ prowadzący - czy ty masz tyle kontroli każdego dnia? i jeszcze nie masz nic do powiedzenia, bo dyrektor szkołę traktuje jak prywatny folwark.

#8 ~sos~

~sos~
  • Goście

Napisano 01 styczeń 2011 - 14:51

Jeżeli nie jesteś nauczycielem to się nie wypowiadaj. Godziny pracy, które wymieniłeś to mały pikuś.Praca z dziećmi, cz z młodzieżą to przyjemność.Nauczyciel oprócz pracy dydaktycznej określonej w pensum wykonuje zadania przynajmniej ze 100 rozporządzeń i to jest bolączka wszystkich nauczycieli. Prawdą jest, że urlop dłuższy: 45 dni w placówkach feryjnych, a 35 w placówkach niefertjnych - czy to tak dużo więcej?
Nauczyciel nie może brać urlopu kiedy chce jak w innych firmach, więc nie zazdrość.Dyrektorzy nakładają obowiązki, minister wydaje wsteczne rozporządzenia, ciągłe zmiany i brak stabilizacji - to wszystko prowadzi do stresów zarówno nauczycieli i rodziców dzieci.Ja jako nauczycielka po ukończeniu studiów - dwa kierunki, zarządzania i innych form doskonalenia zawodowego po 30 latach pracy na rękę dostaję 2200zł - kto po studiach chce tyle zarabiać nie mieć czasu dla rodziny. Papierkową robotę wykonywać w domu, na prywatnym komputerze, prądzie, papierze, tuszu bo szkoły i przedszkola nie mają pieniędzy. Dodatki funkcjonują tylko w KN, rzeczywistość jest całkiem inna.Nie bez przyczyny funkcjonuje przekleństwo "Bodaj byś czyje dzieci uczył". Ciągłe kontrole, monitoringi, obserwacje, hospitacje - dzieci, młodzież, dyrektor, rodzic, Kuratorium, organ prowadzący - czy ty masz tyle kontroli każdego dnia? i jeszcze nie masz nic do powiedzenia, bo dyrektor szkołę traktuje jak prywatny folwark.


#9 ~lolo~

~lolo~
  • Goście

Napisano 02 styczeń 2011 - 10:59

oj biedni nauczyciele, biedni! 2 miesiace wakacji, wszystkie weekendy, 2 tygodnie ferii, przerwa świąteczna od 23 do po sylwestrze, biedni i zestresowani.. przychodza na kilka godzin do szkoly, zeby sie powyzywac na dzieciakach za swoj "stres", a zarabiaja wiecej niz robotnik zapieprz*jacy ciezko po 8 h dziennie.. chyba wiedzieli na co sie decyduja idac na studia nauczycielskie?

#10 ~bw~

~bw~
  • Goście

Napisano 02 styczeń 2011 - 14:02

oj biedni nauczyciele, biedni! 2 miesiace wakacji, wszystkie weekendy, 2 tygodnie ferii, przerwa świąteczna od 23 do po sylwestrze, biedni i zestresowani.. przychodza na kilka godzin do szkoly, zeby sie powyzywac na dzieciakach za swoj "stres", a zarabiaja wiecej niz robotnik zapieprz*jacy ciezko po 8 h dziennie.. chyba wiedzieli na co sie decyduja idac na studia nauczycielskie?

Jestem rodzicem i mam często sporo uwag do pracy nauczycieli, ale tym "powyzywac na dzieciakach za swoj 'stres'" to wyraźnie przesadziłeś.

#11 ~ppp~

~ppp~
  • Goście

Napisano 02 styczeń 2011 - 14:23

w jednej ze szkół w powiecie bialskim nauczyciele w czasie przerwy świątecznej chodzą do pracy,a dyrektor wymyśla na siłę zadania ,które muszą w tym czasie wykonać.Oprócz tego dyrektor zmusza do pracy w czasie niedziel(zebrania z rodzicami,prezentacja szkoły),w soboty organizuje bale(andrzejkowy,karnawałowy)nawet 11listopada(Święto Niepodległości)każe przyjść do pracy bo jest apel.Tych nauczycieli ,którzy chcą sobotę i niedzielę poświęcić rodzinie uważa się za nienormalnych, uważa za swoich wrogów i na pewna się zemści.
(nie dostaną motywacyjnego,nagrody)Monitoring w szkole służy kontroli nauczycieli.Przecież nauczyciel to też człowiek,który ma rodzinę.W tej szkole nauczyciel dla rodziny nie ma czasu,bo nawet rady pedagogiczne trwają po 5 godzin,Czy gdzieś jest jeszcze taka szkoła,w której tak traktuje się pracownika i jego rodzinę???

znalezione w necie, może się przyda...
"Nauczyciel pracuje 5 dni w tygodniu

Nauczycielowi pracującemu w dni wolne od pracy lub święto przysługuje inny dzień wolny od pracy lub odrębne wynagrodzenie.

Pełnozatrudniony nauczyciel zobowiązany jest do pracy do 40 godziny w pięciodniowym tygodniu pracy. W ramach wykonywanych zadań oprócz obowiązkowego pensum, zadań związanych z samokształceniem, doskonaleniem zawodowym i przygotowaniem do pracy, nauczyciel powinien realizować również czynności wynikające z zadań statutowych szkoły. Do zadań takich zaliczyć można również opiekę nad szkolnym kołem wolontariatu. Jednak zadania te powinny być realizowane w pięciodniowym tygodniu pracy nauczyciela - w ramach czasu pracy do 40 godzin tygodniowo.

Praca w dni wolne - za odrębnym wynagrodzeniem lub dniem wolnym

Za zajęcia dydaktyczne, wychowawcze lub opiekuńcze realizowane w dniu wolnym od pracy bądź w święto przypadające poza dwoma dniami w tygodniu wolnym od pracy, nauczycielowi przysługuje inny dzień wolny od pracy. W szczególnie uzasadnionych przypadkach zamiast dnia wolnego nauczyciel otrzymuje odrębne wynagrodzenie. Dyrektor szkoły może zatem zlecić nauczycielowi pracę w dni wolne od pracy, wynikające z tygodniowego rozkładu czasu pracy nauczyciela, ale za pracę w taki dzień nauczycielowi przysługuje dzień wolny lub odrębne wynagrodzenie.

Podstawa prawna:

* Ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz.U. 2006 nr 97, poz.674 ze zm.) - art. 42 ust. 1, ust. 2, art. 42c ust. 1, ust. 3-4."

#12 ~team~

~team~
  • Goście

Napisano 08 styczeń 2011 - 13:53

Czy nauczyciel może odmówić pracę w sobotę(organizowany bal uczniom),w niedziele (zebrania z rodzicami)?Zebrania mogą odbywać się w ciągu 5 dni w tygodni nie koniecznie w niedzielę,tak samo i bale.

#13 ~n-l~

~n-l~
  • Goście

Napisano 09 styczeń 2011 - 18:22

Czy nauczyciel może odmówić pracę w sobotę(organizowany bal uczniom),w niedziele (zebrania z rodzicami)?Zebrania mogą odbywać się w ciągu 5 dni w tygodni nie koniecznie w niedzielę,tak samo i bale.


"Dyrektor szkoły może zatem zlecić nauczycielowi pracę w dni wolne od pracy, wynikające z tygodniowego rozkładu czasu pracy nauczyciela, ale za pracę w taki dzień nauczycielowi przysługuje dzień wolny lub odrębne wynagrodzenie.
"

Nauczyciele mogą odmówić, ale radzę się poradzić prawnika. W ZNP mają prawnika. Pozdrawiam i zdrowia życzę ;)

#14 ~olusiek~

~olusiek~
  • Goście

Napisano 01 luty 2011 - 19:33

no i bardzo dobrze niech chodzą do pracy i pracują bo gdzie kto widział żeby pracować 18,5 godz tygodniowo a nie ja inni 40 godz. mam nadzieje ze ten relikt zniknie i ktoś tym nauczycielom skończy to eldorado a jak im nie pasuje to niech się zwolnią.Jak tak dobrze mają nauczyciele to się zatrudnij w szkole.



#15 ~Mania~

~Mania~
  • Goście

Napisano 06 listopad 2011 - 21:09

no i bardzo dobrze niech chodzą do pracy i pracują bo gdzie kto widział żeby pracować 18,5 godz tygodniowo a nie ja inni 40 godz. mam nadzieje ze ten relikt zniknie i ktoś tym nauczycielom skończy to eldorado a jak im nie pasuje to niech się zwolnią.


Skąd to 18,5godz. to świadczy o inteligencji nadawcy????. Jakbyś sobie popracował w szkole parę lat ciekawe jakbyś piszczał, jakbyś w ogóle wytrzymał to eldorado.

#16 ~wkurzona~

~wkurzona~
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2011 - 07:00

no i bardzo dobrze niech chodzą do pracy i pracują bo gdzie kto widział żeby pracować 18,5 godz tygodniowo a nie ja inni 40 godz. mam nadzieje ze ten relikt zniknie i ktoś tym nauczycielom skończy to eldorado a jak im nie pasuje to niech się zwolnią.



#17 ~belfergor~

~belfergor~
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2011 - 08:40

oj biedni nauczyciele, biedni! 2 miesiace wakacji, wszystkie weekendy, 2 tygodnie ferii, przerwa świąteczna od 23 do po sylwestrze, biedni i zestresowani.. przychodza na kilka godzin do szkoly, zeby sie powyzywac na dzieciakach za swoj "stres", a zarabiaja wiecej niz robotnik zapieprz*jacy ciezko po 8 h dziennie.. chyba wiedzieli na co sie decyduja idac na studia nauczycielskie?

Matury zdaje za I-szym podejściem 60%,gimnazjaliści uzyskują 48pkt,na 100,podstawówki 52 na 100.Samorządy dopłacają do oświaty 50-60% kosztów nie realizując niezbędnych inwestycji.Zamknąć szkoły to przynajmniej będzie oszczędność na dowozach,opale i sprzątaniu,a co tam panie.Nauczycielom oczywiście płacić,płacić,płacić.

#18 ~nomi~

~nomi~
  • Goście

Napisano 01 kwiecień 2012 - 16:46

16 lat pracuję jako nauczycielka i doszłam do wniosku, że ludzie generalnie nienawidzą tych , którzy mają lepiej od nich np lekarzy, księży, prawników, nauczycieli, górników, policji...itp są też zbyt leniwi, żeby samemu dążyć do osiągnięcia lepszego bytu, więc zamiast zjąć wolne etaty...
w tej nienawiści najłatwiej opluć najsłabszych czytaj nauczycieli,od innych są albo zależni albo zbyt się ich boją!!!
swoje dzieci kochają, nie mając jednak dla nich czasu ani chęci bycia z nimi najchętniej pozbywają się,już dwójka dzieci przez godzinę doprowadza ich do furii,szkalują więc nauczycieli spychając na nich odpowiedzialność za wychowanie i wyniki dydaktyczne, prawdą jest jednak, że dzieci zdolnych i inteligentnych w społeczeństwie jak na lekarstwo, prace domowe to iluzja, utrwalenie wyników zastąpiła gra na komputerze czy tv, skąd więc wyniki?????
człowiek inteligentny wie także, że zgodnie z kartą nauczyciela etat pracy to 18 godzin plus dwie godziny tygodniowo bezpłatnie, wszystkie apele, rady pedagogiczne, szkolenia na najbardziej bzdurne tematy(najczęściej ściągnięte z internetu bądź przedruki starych książek), dyskoteki, spotkania z rodzicami, sprawdzanie testów i kartkówek, wypełnianie dokumentacji,przygotowywanie indywidualnych form pomocy dla uczniów z opinią lub orzeczeniem poradni psychologicznej, dni rzepaku, miasta, szkoły, integracyjne odbywają się po zajęciach dydaktycznych czy po realizacji 20 godzin(doliczyć należy jeszcze okienka czyli puste godziny kiedy to nauczyciel siedzi w szkole, nie ma jednak za nie płacone... jak masz szczęście to przynajmniej 1 godzina dziennie, ja mam 4 w tygodniu) wszystkie te obowiązki realizuje w domu za pomącą własnego komputera, drukarki, internetu, papieru, tuszu itp,nie liczę na to że ktoś tutaj to zrozumie bo gdyby był mądry to byłby lekarzem, prawnikiem, księdzem, sędzią itp, a oni zamiast wypisywać bzdury na forum płacą kolosalne pieniądze na edukację swoich pociech żeby byle nauczycielem nie zostali...

#19 ~nomi~

~nomi~
  • Goście

Napisano 01 kwiecień 2012 - 16:47

16 lat pracuję jako nauczycielka i doszłam do wniosku, że ludzie generalnie nienawidzą tych , którzy mają lepiej od nich np lekarzy, księży, prawników, nauczycieli, górników, policji...itp są też zbyt leniwi, żeby samemu dążyć do osiągnięcia lepszego bytu, więc zamiast zjąć wolne etaty...
w tej nienawiści najłatwiej opluć najsłabszych czytaj nauczycieli,od innych są albo zależni albo zbyt się ich boją!!!
swoje dzieci kochają, nie mając jednak dla nich czasu ani chęci bycia z nimi najchętniej pozbywają się,już dwójka dzieci przez godzinę doprowadza ich do furii,szkalują więc nauczycieli spychając na nich odpowiedzialność za wychowanie i wyniki dydaktyczne, prawdą jest jednak, że dzieci zdolnych i inteligentnych w społeczeństwie jak na lekarstwo, prace domowe to iluzja, utrwalenie wyników zastąpiła gra na komputerze czy tv, skąd więc wyniki?????
człowiek inteligentny wie także, że zgodnie z kartą nauczyciela etat pracy to 18 godzin plus dwie godziny tygodniowo bezpłatnie, wszystkie apele, rady pedagogiczne, szkolenia na najbardziej bzdurne tematy(najczęściej ściągnięte z internetu bądź przedruki starych książek), dyskoteki, spotkania z rodzicami, sprawdzanie testów i kartkówek, wypełnianie dokumentacji,przygotowywanie indywidualnych form pomocy dla uczniów z opinią lub orzeczeniem poradni psychologicznej, dni rzepaku, miasta, szkoły, integracyjne odbywają się po zajęciach dydaktycznych czy po realizacji 20 godzin(doliczyć należy jeszcze okienka czyli puste godziny kiedy to nauczyciel siedzi w szkole, nie ma jednak za nie płacone... jak masz szczęście to przynajmniej 1 godzina dziennie, ja mam 4 w tygodniu) wszystkie te obowiązki realizuje w domu za pomącą własnego komputera, drukarki, internetu, papieru, tuszu itp,nie liczę na to że ktoś tutaj to zrozumie bo gdyby był mądry to byłby lekarzem, prawnikiem, księdzem, sędzią itp, a oni zamiast wypisywać bzdury na forum płacą kolosalne pieniądze na edukację swoich pociech żeby byle nauczycielem nie zostali...

#20 ~monika~

~monika~
  • Goście

Napisano 11 kwiecień 2012 - 11:58

Jeżeli nie jesteś nauczycielem to się nie wypowiadaj. Godziny pracy, które wymieniłeś to mały pikuś.Praca z dziećmi, cz z młodzieżą to przyjemność.Nauczyciel oprócz pracy dydaktycznej określonej w pensum wykonuje zadania przynajmniej ze 100 rozporządzeń i to jest bolączka wszystkich nauczycieli. Prawdą jest, że urlop dłuższy: 45 dni w placówkach feryjnych, a 35 w placówkach niefertjnych - czy to tak dużo więcej?
Nauczyciel nie może brać urlopu kiedy chce jak w innych firmach, więc nie zazdrość.Dyrektorzy nakładają obowiązki, minister wydaje wsteczne rozporządzenia, ciągłe zmiany i brak stabilizacji - to wszystko prowadzi do stresów zarówno nauczycieli i rodziców dzieci.Ja jako nauczycielka po ukończeniu studiów - dwa kierunki, zarządzania i innych form doskonalenia zawodowego po 30 latach pracy na rękę dostaję 2200zł - kto po studiach chce tyle zarabiać nie mieć czasu dla rodziny. Papierkową robotę wykonywać w domu, na prywatnym komputerze, prądzie, papierze, tuszu bo szkoły i przedszkola nie mają pieniędzy. Dodatki funkcjonują tylko w KN, rzeczywistość jest całkiem inna.Nie bez przyczyny funkcjonuje przekleństwo "Bodaj byś czyje dzieci uczył". Ciągłe kontrole, monitoringi, obserwacje, hospitacje - dzieci, młodzież, dyrektor, rodzic, Kuratorium, organ prowadzący - czy ty masz tyle kontroli każdego dnia? i jeszcze nie masz nic do powiedzenia, bo dyrektor szkołę traktuje jak prywatny folwark.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych